Pseudonim pisarski – za i przeciw

Jako pisarz chcesz oczywiście stworzyć dla siebie imię, ale nie zawsze to musi być twoje prawdziwe imię. Pisanie pod pseudonimem ma długą tradycję. Wiele ważnych w literaturze nazwisk zostało „wymyślonych”, zresztą i dziś wielu autorów bestsellerów używa pseudonimów. A czy Ty powinieneś?
To zależy, dlaczego chciałbyś to zrobić. Jak zwykle w kwestiach związanych z pisaniem, są lepsze i gorsze powody podjęcia tej decyzji. Na początek lista tych gorszych...
„Wolałbym coś bardziej... egzotycznego”. Kiedy autor wychodzi z założenia, że ciekawsze nazwisko zrobi większe wrażenie na wydawcy i czytelniku. Nie zrobi. Musisz olśnić ich swoim pisarstwem, a wtedy twoje własne nazwisko stanie się wystarczająco imponujące.
„Chciałbym mieć imię, które lepiej wyraża moją osobowość”. Zależy, co to imię by ostatecznie wyraziło... Staraj się, żeby Twój pseudonim nie sprawiał wrażenia pretensjonalności czy amatorszczyzny. Bądź profesjonalny.
„Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział, że to ja jestem autorem”. Większość wydawców nie lubi autorów ukrywających się pod przybranymi nazwiskami. Jeśli wygłaszasz w swojej książce kontrowersyjne poglądy, powinieneś też mieć odwagę ich bronić. A jeśli wstydzisz się tego, co napisałeś, może lepiej zmienić tematykę czy gatunek niż imię.
„Nie chcę, żeby moja rodzina/znajomi/współpracownicy wiedzieli, że o nich piszę”. Nawet pseudonim nie ochroni Cię przed prawnymi konsekwencjami pisania o innych (np. oskarżenie o zniesławienie). Zamiast ukrywać siebie – lepiej ukryj postaci, o których piszesz, spraw, żeby Twoi bohaterowie nie byli od razu kojarzeni z prawdziwą osobą.
„Nikt nie będzie mnie szanował, bo jestem......... (wypełnić puste miejsce według uznania)”. Czasy, kiedy pisarki musiały używać męskich imion, żeby zdobyć popularność już dawno minęły! Nie ma też potrzeby ukrywać swojej rasy, pochodzenia, kultury pod pseudonimem. Ale tu najlepiej podpowie Ci własne doświadczenie.
Jest też sporo całkiem dobrych powodów, żeby używać pseudonimu:
Twoje pisarstwo trudno pogodzić z innymi aspektami Twojej kariery. Niestety, nie we wszystkich branżach dobrze jest pochwalić się swoimi osiągnięciami pisarskimi. Za dnia jesteś uznanym nauczycielem literatury, ale to, co tworzysz po godzinach trudno nazwać fikcją literacką? Może właśnie dlatego powinieneś używać pseudonimu?
Tworzysz w więcej niż jednym gatunku. Część wydawców przychylnie spojrzy na zmianę nazwiska razem ze zmianą gatunku literatury, w którym piszesz, bo rezultaty nie zawsze mogą sprostać oczekiwaniom. W ten sposób postępował np. Dean Koontz, który miał kilka pseudonimów.
Wybrałeś gatunek, który ma pewne „wymagania” wobec autorów. Mówiąc krótko, są takie nazwiska, które pasują (lub nie) do niektórych gatunków, zwłaszcza jeśli są to nazwiska znaczące (czy widzieliście kiedyś na okładce thrillera takie nazwisko jak np. Jolanta Mrówka? Przyznacie sami, że nie brzmi wiarygodnie w kontekście historii mrożących krew w żyłach...)
Masz już za sobą jakąś literacką porażkę. Niejednemu pisarzowi przydarzyła się, powiedzmy, nieopłacalna książka, a później stał się autorem bestsellerów – ale pod innym nazwiskiem.
Nazywasz się tak samo, jak znany już pisarz. Jeśli nazywasz się Dorota Masłowska albo Andrzej Sapkowski, wydawca może poprosić Cię o „zmianę” nazwiska, żeby uniknąć pomyłek. Jeśli nie chcesz rezygnować z prawdziwego nazwiska, możesz je trochę „przerobić”, np. używając drugiego imienia albo nazwiska panieńskiego.
Nie cierpisz swojego imienia albo nazwiska. Jeśli wstydzisz się swojego staroświeckiego imienia albo twoje nazwisko nie jest zbyt „ładne”, to może być powód do użycia pseudonimu. Tak samo, jeśli Twoje nazwisko jest bardzo trudne do zapamiętania i zapisania albo po prostu bardzo długie.
Niezależnie od tego, z jakiego powodu wybierzesz sobie pseudonim, musisz zawsze pamiętać, że wyłącznie Ty sam ponosisz odpowiedzialność za to, co piszesz.






Dodawanie komentarza
Jeśli chcesz dodać komentarz, zaloguj się.
Komentarze
Brak komentarzy.