Jak napisac felieton?

Jak zacząć tworzyć?
- Ano, z przymrużeniem oka.
Wiadomo, początki zawsze są najtrudniejsze. Młody pisarz ma pod górkę. I pod wiatr, bo jest humanistą i nikt nie chce przyjąć go do pracy. Nie zawsze chcą go też w ciasnym światku pisarskim. Siedzi sam i stara się coś napisać.
Po głębszym zastanowieniu można powiedzieć, że pisarstwo to zajęcie złożone i przeznaczone tylko dla wybrańców. Ostatecznie nie każdy potrafi zrobić tyle ważnych dla ludzkości rzeczy, co Wytrawny Pisarz, szczególnie wtedy, gdy zasiada do pracy.
Początkujący autorzy powinni zdecydowanie brać przykład z Pisarzy Wytrawnych. Bo z kogo, jak nie z nich? Mają na swoich kontach kilka książek – to już coś.
Pisarz Wytrawny, kiedy zamierza wziąć się do pracy przede wszystkim zaparza kawę. Bez kawy tworzyć się nie da. Kiedy kawa jest już gotowa, Wytrawny Pisarz udaje się do swego biurka, z którego łokciem usuwa jakieś papierzyska, żeby kubek miał gdzie stać. Uciszyć kota, który miauczy, bo jego pan Wytrawny zapomniał go nakarmić. Następnie należy zasiąść w fotelu za biurkiem. Nie jest to łatwe, ale w końcu kiedyś trzeba ten ruch uczynić. Kiedy Pisarz siedzi już na miejscu, stwierdza, że wokół niego panuje potworny bałagan. Nie można pracować przecież w takich warunkach, dlatego zabiera się za sprzątanie. Po jakiejś godzinie wszystko leży na swoim miejscu. Kawa już wystygła, a picie zimnej jest tak samo niedopuszczalne jak pracowanie w bałaganie. Pisarz udaje się zatem do kuchni, by przygotować kolejną kawę, tym razem nieco mocniejszą, bo przecież stracił sporo energii na sprzątanie. Wraca z kuchni, stawia kubek na czystym już biurku. Zasiada w fotelu. Spogląda za okno, włącza komputer. Znowu spogląda za okno. Tak mija kwadrans. Pisarz spostrzega, że na biurku leżą ołówki. Sięga po temperówkę, stara się uzyskać kłującą końcówkę grafitu. Następnie układa ołówki obok siebie od największego do najmniejszego.
Przenosi wzrok na monitor. A tam – pusta strona.
Wytrawny Pisarz wie, jak wypełnić sobie czas. Wie skąd czerpać inspiracje. Wie, że najlepiej pracuje się po zmroku. Wtedy nie widzi się okruszków na dywanie, a otaczający bałagan stwarza wrażenie niezdobytej fortecy. Być może w tym szaleństwie jest metoda.






Dodawanie komentarza
Jeśli chcesz dodać komentarz, zaloguj się.
Komentarze
Brak komentarzy.